23.04.2022  Piotr Tracichleb

Dziś czas już na trzecią, i niestety ostatnią część rozmowy z Maciejem Kurantowiczem. Wspólnymi siłami odpowiemy na zadane przez Was podczas live’u pytania. Poruszymy tematy związane z pracą na pograniczu przemysłu oraz IT. Rozważmy też kwestie przydatności Java oraz Python w automatyce.

Dla tych, którzy, wolą słuchać niż czytać lub chcą posłuchać nas w tak zwanym międzyczasie, przygotowaliśmy podcast. Materiał jest też dostępny na YouTube.

Link do Podcastu Spotify

Link do Podcastu Spreaker


 

Piotr Tracichleb

"Jakie kierunki rozwoju polecilibyście aktualnym absolwentom kierunku automatyka i robotyka, którzy chcieliby uniknąć wyjazdów, a jednocześnie zależy im na rozwoju w obrębie dziedziny, którą studiowali.

Ty mówisz, że na pewno mówisz automatyka domowa.


Maciej Kurantowicz

Ja jestem zdania, że po studiach “automatyka i robotyka”, nie powinniśmy w ogóle pracować w automatyce. Chyba nawet ty wspominałeś u siebie na kanale, że na wydziałach takich jak elektryczny, czy elektroniczny, absolwenci przygotowywani są, by pracować w działach R&D .Na przykład we Wrocławiu jest Nokia, spokojnie mógłbyś tam znaleźć pracę, ale nie stricte przy robotach przemysłowych, czy PLC. Jeżeli wyjedziesz za granicę, to są tam takie firmy jak, BOSCH, Mercedes, czy inne wielkie niemieckie korporacje. Są tam duże centra RnD i jak najbardziej można wykorzystać tam naszą wiedzę, ze względu, na to że na studiach magisterskich uczysz się tylko i wyłącznie modeli matematycznych, czy teorii sterowania. Tego raczej nie zastosujesz w przemyśle automotive lub pracując jako automatyk na rozruchach. W centrach RnD jak najbardziej ta wiedza się przydaje, bo są tam rozwijane nowe produkty i myślę, że ten kierunek jest też mocno interesujący.


Piotr Tracichleb

Na pewno na studiach jesteśmy do tego przygotowywani, a tak naprawdę mało kto idzie w tym kierunku.

"Co myślicie o przejściu z programowania, bardziej na zarządzanie projektami dotyczącymi automatyzacji?"


Maciej Kurantowicz

Czemu nie. Pytanie co chciałbyś robić dalej. Jeżeli czujesz się dobrze w zarządzaniu, masz dobrze rozwiniętą komunikację, jakieś umiejętności miękkie, dobrze czujesz się w kontakcie z innymi osobami, nie męczy cię to, to możesz próbować. Myślę, że jest to dosyć naturalna ścieżka osób, które mają dosyć pracy na uruchomieniach, mają możliwość przejść wyżej na stanowiska kierownicze typowo menadżerskie, czy stanowiska gdzie zarządza się ludźmi. We wsparciu technicznym, o którym rozmawialiśmy, jest płaska struktura firmy i nie masz jasno ustalonej ścieżki. Musisz się mocno rozpychać barkami, żeby przeskoczyć dalej. Na przykład w branży IT masz ustaloną ścieżkę. Jesteś juniorem, potem mid-juniorem, mid-seniorem i seniorem, a na końcu jeszcze architektem. Także możesz sobie łatwo to wszystko ustawić. Tutaj jednak należy myśleć o tym, dopiero jak dobrze znasz automatykę. Wtedy możesz być na przykład menadżerem odnośnie zarządzania w liniach automatycznych- czemu nie.

Piotr Tracichleb


Tak, oczywiście jeśli się do tego nadajesz, bo to nie jest tak, że każdy jest do tego stworzony. Odsyłam do mojej rozmowy z Łukaszem Dziewięckim, który zajmuje bardziej zarządzaniem niż programowaniem, natomiast wywodzi się z programowania, a tematów związanych z zarządzaniem przerobił mnóstwo. Znajdziecie tam odpowiedzi na takie pytania. Oczywiście utrzymanie ruchu, jest to ciężki temat. Aktualnie pracuję przy developmencie standardów programowania PLC, ilość wyjazdów jest minimalna, ale takich stanowisk istnieje mało. Jest to jeszcze kwestia pracy u producentów. Produkujesz, składasz maszyny na hali i wysyłana jest ona do klienta. Wyjazdów albo nie ma, albo obowiązują na krótkie okresy. Dodatkowo jeśli jesteś całkowicie zamknięty na utrzymanie ruchu i jakiekolwiek wyjazdy nawet na początku, by nabrać doświadczenia, to będzie bardzo ciężko. Byłem też na kontrakcie w firmie, gdzie przez 1.5 roku- też ze względu na pandemię- nie wyjechałem ani razu. Jeżeli już trafiały się wyjazdy, to były one na tydzień czy dwa, by sprawdzić, czy u klienta wszystko działa tak samo jak działało na hali. Trzeba było podpisać też testy i na tym kończyła się praca na rozruchu. Także tak można, faktycznie tylko, że takich firm w Polsce jest stosunkowo mało, bo to jednak muszą być firmy, które mają rozwinięty swój know-how, produkują własne maszyny. To jest również kwestia sporego kapitału, by móc prowadzić taką firmę. W Polsce ten kapitalizm, może nie jest raczkujący, ale nadal młody, więc pewnie jeszcze trochę czasu upłynie zanim produkcja takich maszyn będzie mocna.

"Jaki język programowania jest używany do tworzenia Blockchain?"


Maciej Kurantowicz

Jeżeli chodzi o Bitcoina, to z tego co wiem (jak sobie spojrzysz w kod, bo on jest otwarty), to był on w C++ , ale to nie o to w tym chodzi. Nie chodzi o samo programowanie Blockchain, ale pisanie tak zwanych smart kontraktów. Najczęstszym językiem jaki jest stosowany, jest Solidity. Wymyślony przez takiego gościa jak Vitalik Buterin twórca globalnego komputera Ethereum i żeby pisać te zdecentralizowane aplikacje, to ten język trzeba znać.


Piotr Tracichleb

Ok, czyli to jest odpowiedź na to pytanie.

"Co w momencie kiedy coś pójdzie nie tak, czy miałeś kiedyś taką sytuację?".


Maciej Kurantowicz

Miałem. Często zdarzają się pretensje od twoich klientów, przełożonych i trzeba umieć tę sytuację rozwiązać. Ja akurat nie zajmowałem się stricte uruchomieniem linii technologicznych i nie miałem takich doświadczeń, by być narażonym na wysokie straty. Zdarzyło mi się spalić jednego robota, bo źle go podłączyłem- ale sam wzmacniacz do robota. Wtedy były po prostu rozmowy, ale jakoś można z tego wyjść.


Piotr Tracichleb

Pewne jest to, że jak robisz swój projekt i bierzesz go całego, to musisz być ubezpieczony. W momencie, gdy pracujesz pod firmą, to też zależy czy jakoś mocno sknociłeś i czy to jest coś normalnego. Jeżeli jest to coś, co niby mogłeś sprawdzić, ale tak naprawdę to nikt by o tym nie pomyślał, to wiadomo wpadki się zdarzają i to też jest brane pod uwagę przy projekcie. Zdarzają się małe szkody, które po prostu się naprawia i jedzie dalej. Czasem jednak są one większe. Prowadzący na studiach opowiadał, że jego kolega spowodował szkody na bodajże 500tys euro. Miało to miejsce na jakiejś fabryce automotive, był ubezpieczony i dostał zakaz wstępu na fabryki chyba Volkswagena. Bywają takie sytuacje, trzeba być ubezpieczonym. Jeżeli jest to coś małego, to tam gdzie drwal rąbie tam wióry lecą.

"A co myślicie o sterowniku Eaton’u mam na myśli easyE4".


Maciej Kurantowicz

Możesz programować ten sterownik bodajże również w CODESYS. Tam tyle tych urządzeń, że sprawdzimy.


Piotr Tracichleb

W takim razie jest to fajna platforma, bo uczysz się jednej platformy i jesteś w stanie zaprogramować wszystko.


Maciej Kurantowicz

O to chodzi. Jak programujesz Siemensa, to jesteś ograniczony tylko do niego. Jest to sterownik modularny, ale są modele sterownika, które są programowane w CODESYS. Jest to sterownik modularny podobny do LOGO , wydaje mi się, że jest też jak najbardziej odpowiedni do prostych aplikacji. Z tego co widzę 550zł z VAT’em - 665, więc do prostych aplikacji możesz działać. Osobiście na nim nie pracowałem.


Piotr Tracichleb

To również odpowiedź dla Pauliny odnośnie nie kupowania drogiego PLC. Tu znajdziesz sterownik za 600 zł.


Maciej Kurantowicz

Tak, jednak apropo tego widzę opinie, że użytkownicy podczas korzystania z niego czują, że nie mają do czynienia z prawdziwym PLC, tylko programowalnym przekaźnikiem. Z tego względu sądzę, że można zaliczyć ten sprzęt do programowalnego przekaźnika, a nie profesjonalnego zestawu. Ja bym szedł w takiego prawdziwego PLC, którym możesz na przykład programować w CODESYS. Zależy do czego go jeszcze potrzebujesz. Uważam, że jeżeli się czegoś uczymy, to warto nabywać uniwersalnych umiejętności. Gdy nauczysz się TIA PORTAL, to w przyszłości będziesz mógł zdobyć pracę w dowolnym miejscu na świecie, gdyż wszędzie jest to stosowane. Również CODESYS, coraz szybciej się rozwija- uczysz się jednej platformy, a potem programujesz dowolny sprzęt. Jeżeli, więc mamy programowalny przekaźnik, to po co dodatkowo uczyć się kolejnego środowiska, czasami gra nie jest warta świeczki.


Piotr Tracichleb

(...) Tak jak mówisz- trzeba mądrze do tego podchodzić.

"Nie ma wiele pracy badawczo-rozwojowej, trzeba by było przeprowadzić się do Niemiec, znacie jakieś inne przykłady w Polsce?".

Duża firma w Krakowie, która zatrudniała ogromną ilość absolwentów automatyki, elektroniki i informatyki. Następnie ABD w Krakowie, znajduje się tam trochę tych firm. Mało który absolwent automatyki i robotyki robi cokolwiek związanego z automatyką przemysłową i robotyką, bo firm zatrudniających do takiej pracy jest sporo.


Maciej Kurantowicz

Na przykład Nokia we Wrocławiu, mają tam dział badawczo-rozwojowy. Myślę, że też jest to ciekawa opcja.


Piotr Tracichleb

Nokia oraz Motorola też w Krakowie. Jest trochę tych firm. Na pewno nie jest tak jak w Niemczech, czy w Holandii, ale istnieją takie miejsca i nawet nieźle płacą. Pamiętam, że po studiach w 2015 roku, chłopaki dostali około 5 i pół tysiąca brutto. Przypuszczam, że teraz stawki te poszłym sporo do góry. Stanowisk do tej pracy nie ma aż tak dużo, ale jak poszukasz to znajdziesz.

"Słucham was Panowie od początku i powiedzmy, że jestem na podobnym etapie co wy, jestem świeżo po 30stce, kariera kolejno od składania szaf i montażu przez projektowanie automatyki, aż po programowanie maszyn, dodawanie funkcjonalności, uruchomienia, problematyka ta sama, o której rozmawiacie, kocham to co robię, ale ile można siedzieć w hotelu, aktualnie szukam pomysłu na pracę na styku IT i przemysłu, jakieś pomysły?"


Maciej Kurantowicz

Tak jak mówiłem, miałem kiedyś wstępną rozmowę kwalifikacyjną w polskim oddziale Amazonu.i Szukali tam właśnie osoby, która posiadała już doświadczenie z automatyką. Warunkiem był między innymi CODESYS, aby integrować rzeczywiste obiekty jak na przykład maszyny pakujące linie z chmurą Amazona i dodawać określone funkcjonalności. Jest to nowy rodzaj pracy, który wytwarza się na rynku. Teraz integrujemy świat obiektów bezpośrednio z chmurami, na przykład z chmurami obliczeniowymi. Kiedyś wyglądało to tak, że najniższe warstwy na obiekcie komunikowały się w danych protokołach typu Profibus, Modbus, przechodziło to wyżej aż do samego szczytu piramidy. Teraz urządzenia mogą komunikować się bezpośrednio z systemem klasy SCADA , czy systemem chmurowym. Na przykład w protokołach OPC UA czy MQTT, jest taki najczęstszy protokół wykorzystywany w tym przemysłowym internecie rzeczy. Będąc jeszcze kiedyś we Wrocławiu, uczestniczyłem w takim meetup'ie, gdzie była firma z branży IT (nie pamiętam jak ona się wtedy nazywała). Integrowała ona w fabryce Volkswagena czujniki, które komunikowały się po MQTT. Byli tam zatrudnieni automatycy, którzy się tym zajmowali, bo typowy programista nie umiał sobie z tym poradzić. Ciekawy projekt i chyba im się to wtedy udało, więc szukałbym tego typu okazji.


Piotr Tracichleb

Czyli kierunek- przemysł 4.0.


Maciej Kurantowicz

Kierunek 4.0, przemysłowy internet rzeczy, po tych hasłach można wyszukiwać i coś powoli znaleźć w tych branżach.


Piotr Tracichleb

Po raz kolejny mogę odesłać do rozmowy z Łukaszem Dziewięckim. Łukasz się na tym mocno zna i podpowiada Wam, jak można szukać kariery w tej branży. I faktycznie, tam już kwalifikują się rozwiązania ze styku IT i przemysłu.


Maciej Kurantowicz

Tak, na przykład integracja systemów MES , programowanie SCADA stawianie systemów murowych. Jest sporo takiej pracy, pytanie- gdzie tego szukać? Tutaj Piotr, prowadzisz portal RobotaAutomatyka, czy takie oferty się tam pojawiają?


Piotr Tracichleb

Przypuszczam, że w przyszłości będą się pojawiać. Prawda jest taka, że na rynku nie ma w tym momencie wiele tego typu ofert, bo jednak w Polsce to dopiero raczkuje. Jest taka firma w Gliwicach, bodajże APA Automation, którzy mocno próbują napędzać przemysł 4.0 w Polsce. Otworzyli nawet specjalne Laboratorium, ale z tego co tam mówią, to nas jest to naprawdę raczkująca branża i więcej znajdziemy tego na zachodzie. Wymaga to jednak sporych nakładów pieniężnych.

Paweł pyta "Czy znasz już język Solidity i stworzyłeś jakiś smart kontrakt?"


Maciej Kurantowicz

Interesuje się tym bardziej od strony technologicznej. Nie będę ukrywał, że część inwestuje, więc dla rozrywki pisałem sobie problemiki z tutoriali internetowych. Jest taki kanał na Youtube, Dapp University, gdzie gościu przedstawia różne tutoriale. Zrobiłem kilka, żeby zrozumieć z czym mamy do czynienia i sprawdzić, czy inwestuje prawidłową rzecz. A że umiem programować, to zrobiłem to sobie, ale swoich smart kontraktów nie pisałem, żeby wdrażać na Blockchain. Właśnie tutaj niech padnie to słowo, kryptowaluty przeznaczone są po to, żebyś mógł wdrożyć swój kod programu na Blockchain. Musisz zapłacić pewną opłatę, spalić tak zwaną część gazu, dzięki czemu, będziesz mógł wdrożyć kod na serwer. Przykładowo, potrzebna jest do tego kryptowaluta Ether , abyś mógł ten smart kontrakt wdrożyć na sieci. Ciekawe zagadnienie i między innymi jest to użyteczność kryptowalut.


Piotr Tracichleb

Okej, kolejne pytanie:

"Czy uważasz, że języki Java albo Python mają zastosowanie w automatyce?".

Python na pewno. Czasem zdarza się, że jest gdzieś używany. Również w ogłoszeniach o pracę spotkałem się z tym, że oczekują od kandydatów umiejętności pisania w Pythonie. Java nie wiem.


Maciej Kurantowicz

Jeżeli chodzi o Python, to ma on duże zastosowanie. Podam kilka przykładów, taki namacalny to właśnie środowisko CODESYS. W tym środowisku piszemy programy w LADDER, w języku tekstowym dla PLC, ale na samym poziomie graficznego interfejsu użytkownika możemy pisać swoje skrypty, które automatyzują za nas pewne powtarzalne czynności. Na przykład kopiowanie pewnego programu albo logowanie się do sterownika. Uruchamiamy tylko skrypt Python, który automatycznie loguje nasz program do sterownika, nie musimy już przechodzić do zakładki login. On robi to już automatycznie i rzeczywiście stosuje się to, żeby ułatwić sobie pracę. Jak ktoś dużo koduje to na pewno, jest to pierwszą rzeczą. Druga rzecz- na przykład na sterownikach WAGO, czy Rasberry Pi, te sterowniki stoją na Linuxie. Oczywiście mamy wgrany runtime CODESYS i możemy programować w językach dla PLC, ale możemy też pisać na samym Linuxie skrypty Python. Często było tak, że pewne certyfikaty uwierzytelniające dany protokół były pisane właśnie w Pythonie i uruchamiały się w zależności od warunków. Jest tak zwany Iron Python, Python w wersji 2, gdzie można pisać takie skrypciki, więc czasami się to wykorzystuje. To czego nie możemy obsłużyć w sterowniku PLC, możemy napisać na Linuxie i odpalić ten skrypt jeśli przyjdzie na to pora. Kolejna rzecz. Jest taki program RoboDK- symulator 3d robotów. Tam też w Pythonie można pisać programiki do robotów. Ostatnio zgłosił się do nas klient, który bodajże w KUKA pisał pewne skrypty w Pythonie, nie wiem na czym to dokładnie polegało. Możesz pisać własne aplikacje desktopowe, które łączą się w protokołach komunikacyjnych np. Modbus czy OPC UA i połączyć to ze sterownikiem PLC. Widzę to też na amerykańskim Youtube. Często robią to, żeby ułatwić sobie pracę. Są również inne zastosowania, ale to już bardziej dla branży IT, a w automatyce często wykorzystywany jest ten język.


Piotr Tracichleb

Czyli jest tego całkiem sporo i pewnie znajdziemy też tysiąc innych zastosowań, o których jeszcze nie słyszałeś albo nie pomyślałeś. Jeszcze ostatnie pytanie, bo bardzo mnie zaciekawiło. Kiedyś wspominałeś, że używasz MacBooka do pracy automatyka. Jak wrażenia i jak sobie radzisz z oprogramowaniem dostępnym tylko na Windows.


Maciej Kurantowicz

Tak, mam tutaj MacBooka. Ogólnie rzecz biorąc jestem bardzo zadowolony z wydajności samego MacBooka, co prawda nie jest to jeszcze procesor M1, więc będę myślał nad zmianą, bo te procesory M1 są aktualnie najszybsze. Wyprzedzają Intela pod każdym względem, więc zobaczymy. Ale niestety, muszę korzystać z Windowsa na MacBooku, bo CODESYS działa tylko pod windowsem.


Piotr Tracichleb

Czyli VM?


Maciej Kurantowicz

Nie. Stwierdziłem, że zrobię coś innego i zainstalowałem oprogramowanie Boot Camp dla Maca i mam całkowicie odseparowane dwa systemy. Wyczytałem, że jest to bardziej wydajne niż VM. Na razie się sprawdza. Co prawda Boot Camp nie obsługuje touchbara tak jak jest to na MacOS. Wiadomo, nie ma przycisku Windows i tak dalej, jest tylko command option control. Najważniejsze że wszystko działa. Niestety w pracy automatyka muszę mieć Windows, w innym wypadku pracowałbym tylko na Macu.


Piotr Tracichleb

Jasne mi nigdy nie przyszło do głowy nawet, że mógłbym mieć MacBooka.


Maciej Kurantowicz

A jeszcze jedna rzecz. On ma tylko porty USB typu C, więc jak chce sobie podłączyć sterownik PLC, to muszę mieć zewnętrzną kartę sieciową i kilka innych portów.


Piotr Tracichleb

No czyli trzeba dokupić sobie kilka innych zabawek i nosić je ze sobą.


Maciej Kurantowicz

No niestety, taka jedna przejściówka kosztuje 500 zł.


Piotr Tracichleb

Dobra, wielkie dzięki za poświęcony czas. Dzisiejsza ta rozmowa była trochę inna, ale to też fajnie, bo otwiera oczy na to, co automatyk może, co warto robić i jak tą karierą kierować. Jednak wieczne siedzenie na rozruchach, czy na UR nie jest dla wszystkich.


Maciej Kurantowicz

Nie powiedziałem jeszcze wszystkiego co bym chciał, bo moglibyśmy powchodzić w różne fajne szczegóły. Myślę, że jeszcze się spotkamy, może u nas na kanale jakbyś wpadł?


Piotr Tracichleb

Jasne, czemu nie.

To w takim razie życzę wszystkim miłego wieczoru, dziękuję bardzo za rozmowę Maciejowi i do usłyszenia.


Maciej Kurantowicz

Trzymajcie się, cześć, dzięki bardzo.



Było nam niezmiernie miło gościć Macieja Kurantowicza!

Jeśli jeszcze nie zapoznaliście się z poprzednimi częściami rozmowy to zapraszamy do lektury:

Inne ścieżki kariery automatyka - rozmowa z Maciejem Kurantowiczem cz. 1

Przemysł/ IT - jak może wyglądać praca programisty? - rozmowa z Maciejem Kurantowiczem cz. 2



Facebook LinkedIn Instagram